Przejdź do głównej zawartości

Opuszczony ośrodek przygotowań piłkarskich (okolice Dębicy)


Witam wszystkich serdecznie na moim nowym blogu. Będą pojawiać się tutaj zdjęcia z miejsc opuszczonych, często zapomnianych, które z różnych powodów lata świetności mają już za sobą. Co do tematyki nie ograniczam się w żaden sposób. Pojawią się tutaj zarówno zabytki wysokiej rangi typu dwory, pałace, zamki, grodziska lecz również stare cmentarze, kapliczki, krzyże. Tematów na pewno mi nie zabraknie, tak jak nie brakuje wokół nas starych, niszczejących domów, zamkniętych fabryk i zakładów... Warto utrwalić na zdjęciach takie miejsce bo za kilka, kilkanaście lat bez wątpienia znikną na zawsze z otaczającego nas krajobrazu ...





    Nieczynne kąpielisko przy opuszczonym ośrodku piłkarskim













Nie wiem dokładnie od jakiego czasu nie działa ten ośrodek ale myślę że od co najmniej 5  lat. Tym nie mniej na stronach internetowych związanych z noclegami jego oferta nadal figuruje :)








Nawet Urząd Miasta w Dębicy zachwala na swojej stronie internetowej ten ośrodek, a w jakim jest stanie sami widzicie...
Oto opis tego obiektu z oficjalnej strony miasta :

<< Na terenie ośrodka do dyspozycji:
• pełnowymiarowe boisko do piłki nożnej oraz boisko treningowe
• dwa korty tenisowe
• boisko do gry w koszykówkę
• boisko do gry w siatkówkę
• boisko do gry w siatkówkę plażową
• zewnętrzna muszla koncertowa
• zewnętrzny letni bar z kawiarnią
• wyspa nad zalewem z pomostem, plaża i miejsca do organizacji letnich imprez plenerowych
• ścieżki spacerowe>>




Sam legendarny trener piłkarski Kazimierz Górski był na uroczystości nadania swego imienia dla tego miejsca. Miało być najlepszym, najnowocześniejszym miejscem tego typu na Podkarpaciu.















Organizowane były tutaj zgrupowania Reprezentacji Polski, pretendował równiez do miana bazy treningowej dla krajów biorących udział w EURO 2012. Niestety wtedy jego kandydatura przepadła.









W latach 2013- 2017 na terenie obiektu organizowany był rockowy  Czad Festiwal. Niestety edycja 2018 zakończyła się skandalem gdyż festiwal został odwołany i osobom które kupiły na niego bilety  nie zostały zwrócone pieniądze. Sprawa ciągnie się do dzisiaj.










Pozwólcie że tym miejscu zacytuję lokalne media które pisały o powodach odwołania Festiwalu :)


"Kością niezgody, która w tym roku miała spotęgować konflikt wokół festiwalu, był termin wydarzenia. Organizator przeniósł je z ostatniego tygodnia wakacji na środek sierpnia, co nałożyło się m.in. z obchodzonym 15 sierpnia w Kościele Katolickim świętem maryjnym.
- Do tej pory wszystko cierpliwie znosiłem. Przez pięć lat udostępniałem parkingi, nie biorąc za to ani grosza. Sama zabawa, pół biedy. Ochrona dbała o porządek. Ale to, co działo się po koncercie, to przechodziło ludzkie pojęcie. Mówiąc najkrócej, była to jedna wielka balanga - mówi ks. Bogusław Czech, proboszcz parafii w Straszęcinie. Jak przekonuje, jego niechęć do festiwalu w zaplanowanym terminie nie była odosobniona. W mini-referendum przeciw organizacji Czad Festiwalu w tym czasie miało zagłosować ponad 500 parafian. Po decyzji organizatora o odwołaniu wydarzenia, odetchnął z ulgą. - Nie udało się zrobić koncertu w uroczystość Wniebowzięcia Matki Bożej i dzień naszych dożynek parafialnych dlatego, że Matka Boża upomniała się o swoje i tyle ."












Komentarze

  1. Kamilu tak trzymaj! I czekamy na wspólny kolejny wypad ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno wspólny wypad dojdzie do skutku, to tylko kwestia czasu :)

      Usuń
  2. Byłem tam. Ośrodek zaczął powstawać jeszcze za czasów Igloopolu. Zdaje się że Brzostowski najsilniej przy tym optował. Jeszcze pod koniec lat 90-ych całkiem nieźle funkcjonował, choć straszył tam duch PRLu.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Zarośnięty tor saneczkowy w Krynicy - Zdroju

Na zboczach Góry Parkowej znajduje się tor saneczkowy, który zaprojektował kap. inż. Roman Loteczko wzorując się na najlepszych obiektach tego typu z Austrii i Niemiec. Tor wybudowano w 1929 r. a zmodernizowano w latach 1937/38 (w Karpaczu tor wybudowano w 1950 r.). Po wojnie tor był kilkakrotnie modernizowany, pod kątem bezpieczeństwa. Na początku osiągano szybkość 58 km/h, po modernizacji osiągano prędkości rzędu 90 - 100 km/h. Jego długość 1609 m. w późniejszym okresie tor skrócono do dł. 1135 m. Tor był oświetlony na całej długości, wzdłuż toru znajdowała się sieć hydrantów, pozwalająca po ułożeniu odpowiedniej warstwy śniegu utrzymać lód na odpowiedniej grubości.  W miejscach gdzie na tor padały bezpośrednio promienie słoneczne ułożono specjalne  parawany. Tor był wyposażony w zaplecze dla zespołu sędziowskiego i komisji technicznej i 6 punktów startowych. Na całej długości był zradiofonizowany. Tor posiadał 23 wiraże. Najbardziej znanym wirażem była słynna "Luna" na któ...

Huta Pielgrzymska ( Samoklęska) - relikty wsi zagubione w karpackim lesie

 Wioska Huta została założona na ziemiach Mniszków z Dukli. Najprawdopodobniej wiąże się to z osobą Jerzego Augustyna Wandalina Mniszka (1715-1778) marszałka nadwornego koronnego i kasztelana krakowskiego, właściciela pobliskich Samoklęsk (Strusoklęsk). Mniszek po utracie wpływów politycznych, po śmierci Augusta III, w obawie przed represjami opuszcza Warszawę i chroni się w dziedzicznej Dukli. Przybywa tam w roku 1763 z całym dworem złożonym głównie z Sasów, z gwardią przyboczną  i strażą Szwajcarów. Wcześniej do Dukli przyjechała jego żona Amalia. W Dukli rozpoczęto przebudowę zamku zamieniając go w magnacką rezydencję. Dokończono budowę kościoła i klasztoru Bernardynów. Przebudowano również kościół parafialny i wybudowano kaplicę na puszczy. Mniszkowie na czas tych robót mieszkali w pobliskich Samoklęskach. W związku z dużym zapotrzebowaniem na szkło wynikającym z powyżej opisanych inwestycji w latach 60- tych XVIII w. przyczyniają się do powstania i rozkwitu miejscowości H...

Ruiny dworu w Januszkowicach - czy już niemożliwe do uratowania ???

Januszkowice to jedna z najstarszych wsi w powiecie Dębickim. Pierwsze wzmianki o jej istnieniu pochodzą z dokumentów spisanych na początku XII w. Początkowo wieś należała, podobnie jak pozostałe okoliczne miejscowości, do opactwa benedyktyńskiego w Tyńcu pod Krakowem. W 1353 r. Kazimierz Wielki odebrał wieś benedyktynom i darował zasłużonym ruskim rycerzom Piotrowi, Ostaszkowi i Chodkowi – protoplastom znakomitego rodu rycerskiego Garajskich herbu Korczak. W XV w. część wsi wróciła we władanie tynieckiego opata (dzisiaj odrębna wieś Opacionka). W kolejnych wiekach wieś należała do Tarnowskich, Kmitów, Trojanowskich. Budynek „nowego dworu” został wybudowany na początku XIX, w czasie gdy wieś należała do Fihauzerów. Był to podpiwniczony, parterowy budynek na planie prostokąta z użytkowym poddaszem. Wzdłuż frontowej, zachodniej ściany istniała galeria kolumnowa. W pobliżu istniał również tzw. „stary dwór” zbudowany na piwnicach pochodzących z XVII w. „Stary dwór” spłonął tuż po II wojnie...